Jarku… Tak bardzo trudno pogodzić się z tym, że nie ma Ciebie tutaj… Irracjonalne, niedorzeczne, niesprawiedliwe, nie do ogarnięcia i nie do wypowiedzenia…
To był dla mnie zaszczyt móc Cię poznać i pracować z Tobą, choć momentami nie było “z górki”… Ty te “górki” swoją postawą i zaangażowaniem starałeś się równać…
Dziękuję Ci za to, że zawsze byłeś gotów rozmawiać, że zawsze chciałeś się wsłuchiwać, że zawsze byłeś gotowy do poszukiwania rozwiązań (zwykle koncyliacyjnych), że zawsze można było liczyć na Twoją pomoc, wsparcie i dobre słowo… A temu wszystkiemu zawsze towarzyszyła wysoka kultura, optymizm, animusz, otwartość i uśmiech… Żal ogromny i okrutny… Pozostajesz w mojej pamięci i modlitwach…